Tam, gdzie kończą się drogi, zaczyna się przygoda. Spotkanie z maszerem Jakubem Słowikiem

Tam, gdzie kończą się drogi, zaczyna się przygoda. Spotkanie z maszerem Jakubem Słowikiem
fot. Gmina Jedlicze

W Gminnym Ośrodku Kultury w Jedliczu odbyło się inspirujące spotkanie z Jakubem Słowikiem - maszerem z Bratkówki i pierwszym Polakiem, który ukończył 350-kilometrowy wyścig psich zaprzęgów na północy Norwegii.

Zobacz zdjęcia
W piątek (20 lutego) w Gminny Ośrodek Kultury w Jedliczu odbyło się bardzo ciekawe spotkanie z Jakubem Słowikiem - maszerem z pobliskiej Bratkówki i pierwszym Polakiem, który ukończył 350-kilometrowy, ekstremalny wyścig psich zaprzęgów na północy Norwegii.

Gość zabrał publiczność w niezwykłą podróż poza koło podbiegunowe, gdzie codzienność wyznaczają surowe warunki klimatyczne, bezkresne, ośnieżone przestrzenie i temperatura spadająca nawet do kilkudziesięciu stopni poniżej zera.
Jakub podzielił się wspomnieniami z zawodów różnorodnej rangi w Polsce i na świecie oraz licznymi ciekawostkami ze swojej pracy jako przewodnika i trenera psich zaprzęgów, szczegółowo przybliżając jej charakterystykę.

Uczestnicy dowiedzieli się o psychicznych i fizycznych pułapkach na trasie, niezbędnej umiejętności przewidywania wydarzeń, strategicznych decyzjach, a także o obowiązkowym sprzęcie, takim jak zapałki, apteczka, siekiera czy GPS.

Jakub Słowik podkreślił, że kluczem do sukcesu w tym sporcie jest głęboka więź i współpraca z psami oraz umiejętność dbania o nie w trudnych warunkach poprzez choćby zakładanie im kurtek, butów, sprawdzanie stanu łap i regeneracji. Nie zabrakło pytań o dobro zwierząt i... chwile zwątpienia, jakie towarzyszą tak ogromnemu wysiłkowi w anormalnych warunkach.
Spotkanie przebiegło w przyjemnej i inspirującej atmosferze pełnej pasji. Historia Jakuba nie tylko przybliżyła wszystkim obecnym świat zaprzęgów i arktycznych tras, ale stanowi doskonałą motywację do przekraczania własnych granic i realizacji marzeń.

Na zakończenie, oprócz gorących braw, gość otrzymał pamiątkowe rysunki autorstwa lokalnego rysownika Janusza "Anexa" Kubita, a z rąk Dyrektora Grażyny Twardzik i Burmistrza Gminy Jedlicze Wojciech Tomkiewicz symboliczny upominek, w tym ciepłą, wełnianą czapkę, idealną na zimowe wyprawy, którą wykonała Aneta Kozak - pracownik GOK.
Źródło: Gmina Jedlicze

Komentarze

Tolek
Czy to spotkanie dotyczące psich zaprzęgów, czy zebranie w remizie , wszędzie władzę obowiązuje dres cod. Niestety jedlicki włodarz dalej tego nie rozumie.
Odpowiedz
Człowieku
@Arbuz: Mam pytanie przepras...
Jak się już podpisujesz czyimś nickem, to chociaż zadaj mądre pytanie. Obsesje macie na punkcie arbuza.
Odpowiedz
Arbuz
Mam pytanie przepraszam co wspólnego z kulturą mają zaprzęgi z Norwegii? Coś tu nie..wg mnie
Odpowiedz
Bolek
Dwoje dyrektorów GOK, ani jednego gospodarza gminy.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.