Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Rymanów, działając wspólnie z Państwową Strażą Łowiecką i strażnikami leśnymi z Nadleśnictwa Dukla, w trakcie patrolu na terenie gminy Jaśliska natrafili na psa przywiązanego do drzewa, prawdopodobnie 2-3 dni wcześniej, o czym świadczyła wydeptana ziemia wokół.
- Piesek był młody, ale w dobrej kondycji. Ktoś, kto go porzucił, zostawił przy nim dwie miski plastikowe, które były już puste, natomiast smycz owinięta wokół drzewa i zarośli nie pozwalała psu na swobodne ruchy. Powiadomiliśmy Urząd Gminy Jaśliska, a po paru godzinach na miejsce przyjechała Policja oraz pracownicy schroniska dla zwierząt w Lesku- powiedział Rafał Wróblewski, szef Straży Leśnej z Nadleśnictwa Rymanów.
Pies został uwolniony i zabrany do schroniska.
- To było w miejscu dość rzadko odwiedzanym przez ludzi, więc wolę nie myśleć, co byłoby, gdyby pies musiał jeszcze parę dni czekać na ratunek - dodał Rafał Wróblewski.
W przeszłości w lasach regionu notowano wiele przypadków porzucenia psów, ale zdarzały się one zazwyczaj w okresie wakacyjnym.

Komentarze
Dodaj komentarz