Powraca problem quadów. RDLP w Krośnie poinformowała o kolejnym incydencie z udziałem kierowców czterokołowców.
REKLAMA
Straż Leśna w Nadleśnictwie Cisna działając wespół ze strażnikami z Nadleśnictwa Komańcza w ramach akcji "Wieniec" zatrzymała na gorącym uczynku czterech kierowców czterokołowców.
Jak się okazało, przyjechali oni aż spod Częstochowy, by urządzić sobie nielegalny rajd w bieszczadzkim lesie. Ukarani zostali mandatami karnymi na podstawie z art. 161 kodeksu wykroczeń w najwyższej możliwej kwocie.- Na ślady terenowych pojazdów w lesie strażnicy trafili już dwa dni wcześniej, kwestią czasu było, kiedy zostaną zatrzymani do kontroli. Do działania w celu namierzenia grupy włączyliśmy też strażników z Komańczy. Po wylegitymowaniu kierowców, nałożono na nich mandaty, które z pokorą przyjęli. Obiecali też poprawę - poinformował Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie.
Nielegalne, wielokilometrowe rajdy, a zwłaszcza nocne przejazdy przez ostoje zwierzyny, naruszają jej spokój. Zdarzają się też zniszczenia pieszych szlaków turystycznych powodowane przez quadowców.
- Tej wiosny to już kolejny incydent, najczęściej zatrzymywani są nielegalni rajdowicze pochodzący spoza regionu, szukający przygody w podkarpackim lesie - dodał Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.
Tyś zwierzynę widział ale chyba na filmach. To wam szkód narobili. Jak wycinki robicie i wjeżdżacie ciężkim sprzętem to w jakim stanie są dukty leśne .
Taką akcję trzeba przeprowadzić w lesie w Rymanowie Zdroju, małolaty na motorach crossowych urządzają sobie rajdy po leśnym dukcie. Widziałem ich "wyczyn" kilkakrotnie i uciekające sarny.
Komentarze
Dodaj komentarz