Manyłowa: rocznica wielkiej detonacji

Manyłowa: rocznica wielkiej detonacji
fot. Edward Marszałek, RDLP Krosno

Ponad 200 osób wzięło udział w szóstym spotkaniu pod hasłem 'Kierunek Maynyłowa', by uczcić pamięć żołnierzy poległych 111 lat temu w bitwie na górze Manyłowa.

Turyści, leśnicy, przewodnicy górscy i członkowie Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego "Galicja" wzięli udział szóstym w spotkaniu pod hasłem "Kierunek Maynyłowa", przypominającym o bitwie, jaka 12 marca 1915 roku rozegrała się na górze Manyłowa (teren Nadleśnictwa Baligród). Celem było uczczenie poległych 111 lat temu żołnierzy walczących armii.
Na szczyt dotarła ponad 200-osobowa grupa leśników, eksploratorów, przewodników i historyków. Na cmentarzu, w asyście "żołnierzy" z grup rekonstrukcyjnych, złożono wiązankę jedliny, oddając hołd poległym.
manyłowa
- Dokładnie 111 lat temu, w wyniku akcji minerskiej, miała tu miejsce wielka detonacja i atak wojsk austro-węgierskich na pozycje rosyjskie. Według relacji wojskowych w tym dniu na samej Manyłowej zginęły setki żołnierzy rosyjskich, a wojska Austro-Węgier wzięły do niewoli 1260 jeńców. Kolejne tysiące ofiar pochłonęły walki na sąsiednich grzbietach górskich - opowiada Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Poległych chowano naprędce w zbiorowych mogiłach, zaś wielu nigdy nie doczekało się pochówku. O ich upamiętnienie zabiegali od lat społecznicy, również spoza naszego kraju.

- Prowadzone przez nas prace pozwoliły ustalić miejsce podkopu i detonacji, która wstrząsnęła górą. W trakcie kilkuletnich poszukiwań znajdowano tu między innymi elementy broni obu armii, klamry od pasów, fragmenty skórzanych ładownic, tzw. bączki z czapek, bagnety, manierki czy saperki i sporo innego wyposażenia używanego przez żołnierzy w tamtym okresie - wylicza Artur Hejnar, wiceprezes Stowarzyszenia "Galicja", którego członkowie uprawnieni są do poszukiwań.
manyłowa
Duże zasługi w odkrywaniu historii wojennych tej okolicy miała też Fundacja Badań nad Dziedzictwem Kulturowym. Efekty prac poszukiwawczych można dziś oglądać w Izbie Pamięci w Baligrodzie, gdzie prezentowane są eksponaty w większości znalezione podczas prac archeologicznych na górze Manyłowa. Od zwiedzania tej bardzo ciekawej ekspozycji rozpoczęto sobotnie spotkanie.

- Po latach, we współpracy z samorządem i stowarzyszeniem "Galicja", udało się doprowadzić do urządzenia cmentarza wojennego, na którym sukcesywnie są chowane szczątki żołnierskie znalezione w kolejnych fazach poszukiwań. Dziś oznakowaną trasą przychodzi tu wielu turystów a doroczne spotkanie pod hasłem "Kierunek Manyłowa" gromadzi coraz większe rzesze miłośników historii Bieszczadów - mówi Wojciech Głuszko, nadleśniczy Nadleśnictwa Baligród.

Nadleśnictwa z terenu RDLP w Krośnie przed kilku laty zrealizowały projekt "Szlak Wielkiej Wojny". Jego efektem są tablice edukacyjne ustawione w 67 miejscach w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, przypominające o krwawych wydarzeniach sprzed ponad wieku.
Źródło: RDLP Krosno

Komentarze

Polak
Nie nasza wojna. Nie rozumiem czczenia takich wydarzeń.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.