Piotr Gliński w Krośnie bez hamulców. Co powiedział o Tusku, Nawrockim i przyszłości PiS?

Piotr Gliński w Krośnie bez hamulców. Co powiedział o Tusku, Nawrockim i przyszłości PiS?
fot. Tomasz Czech

Prof. Piotr Gliński w Krośnie ostro o rządzie Tuska, polityce kulturalnej i szansach opozycji na powrót do władzy.

Zobacz zdjęcia
Prof. Piotr Gliński przyjechał w niedzielę (22.03) do Krosna na zaproszenie posła Piotra Babinetza. Były wicepremier i minister kultury nie szczędził ostrych słów pod adresem obecnego rządu, bronił dorobku swoich lat w ministerstwie i otwarcie mówił o kondycji opozycji. Spotkanie zorganizowane w ramach cyklu wizyt polityków Prawa i Sprawiedliwości w powiatach, przerodziło się w blisko dwugodzinną rozmowę o polityce historycznej, kulturze, energetyce i szansach na zmianę władzy w Polsce.

Piotr Gliński rozpoczął swoje wystąpienie od tematu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i roli, jaką w jego przeobrażeniu odegrał Karol Nawrocki, obecny prezydent RP. Były minister kultury przedstawił Karola Nawrockiego jako człowieka, który obronił muzeum przed - jak to ujął - narracją pisaną pod dyktando zachodniej polityki historycznej.

- Prowadziliśmy muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Karol Nawrocki to muzeum obronił. Został polecony jako działacz społeczny, młody historyk z Gdańska, który nie będzie się bał być tam dyrektorem w niesprzyjającej okoliczności i otoczeniu - mówił Piotr Gliński.

Według byłego wicepremiera na ekspozycji muzealnej pomniejszano rolę takich postaci jak Witold Pilecki, Irena Sendlerowa czy św. Maksymilian Kolbe, a w narracji pominięto losy ludności polskiej w Wolnym Mieście Gdańsk. Piotr Gliński wprost zarzucił, że muzeum budowane za rządów Donalda Tuska miało prezentować wizję historii odpowiadającą polityce Angeli Merkel, nie zaś polskiej racji stanu.
Piotr Gliński w Krośnie bez hamulców. Co powiedział o Tusku, Nawrockim i przyszłości PiS?
Znaczną część spotkania poświęcono dokonaniom kulturalnym rządów PiS. Piotr Gliński z widoczną dumą wymieniał projekty zrealizowane w czasie jego ośmioletniej kadencji na stanowisku ministra kultury. Mówił o 300 projektach muzealnych, zakupie kolekcji Czartoryskich, budowie Muzeum Historii Polski, uratowaniu Muzeum Polskiego w Rapperswilu czy powołaniu Międzynarodowego Centrum Muzyki w Żelazowej Woli. Podkreślał jednocześnie, że obecna władza niszczy lub blokuje wiele z tych inicjatyw.

- Wyrzucili bezprawnie w czasie kadencji 40 dyrektorów instytucji kultury. Czyli wiedzieli, że kultura jest ważna, ale w sensie defensywnym, żeby to zniszczyć - zaznaczył Piotr Gliński.

Były wicepremier odniósł się też do zarzutów formułowanych wobec niego przez obecną władzę, zapewniając, że ma czyste sumienie. Wspomniał o przesłuchaniach i kontrolach, które - jak twierdził - prowadzone są w atmosferze politycznej zemsty, choć większość urzędników widzi, że za rządów PiS realizowano konkretne projekty.

Piotr Gliński nie unikał tematu polityki zagranicznej i europejskiej. Określił obecne środowisko rządzące Polską mianem "partii proniemieckiej" i skrytykował politykę energetyczną Unii Europejskiej, w tym odejście Niemiec od energetyki jądrowej. Wskazywał na rosnące ceny nośników energii w Polsce i zarzucał obecnemu rządowi brak zdolności do wprowadzenia skutecznych tarcz ochronnych.

- W Polsce jest w tej chwili partia proniemiecka, to jest absolutnie ewidentne. To jest środowisko polityczne, które jest dość jednoznaczne pod tym względem - powiedział Piotr Gliński.

Piotr Gliński poruszył również temat umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Ameryki Łacińskiej (UE-Mercosur), której konsekwencje - jak przekonywał - uderzą przede wszystkim w polskie rolnictwo. Były wicepremier podkreślał, że polska wieś oparta jest na gospodarstwach rodzinnych, które pełnią nie tylko funkcję ekonomiczną, ale też więziotwórczą i ekologiczną. Zapowiedział organizację konwencji rolniczych w każdym województwie we współpracy z Solidarnością Rolników Indywidualnych.

- To jest umową korzystną przede wszystkim dla przemysłu niemieckiego, bo jest piękny rynek zbytu. Natomiast makabryczne są konsekwencje dla rolnictwa europejskiego, w tym głównie polskiego - mówił Piotr Gliński.

Były minister kultury nie szczędził też krytyki wobec realizacji obietnic wyborczych obecnego rządu. Przypomniał, że Donald Tusk szedł do władzy z programem "100 konkretów na 100 dni", z których - według wyliczeń PiS - zrealizowano mniej niż 10 procent. Jako szczególnie jaskrawy przykład marnotrawstwa wskazał powołanie, a następnie likwidację Ministerstwa Przemysłu w Katowicach, które funkcjonowało od 1 marca 2024 roku do 24 lipca 2025 roku.

- Wydali kilkadziesiąt milionów złotych na to, żeby powołać Ministerstwo Przemysłu w Katowicach. Chcieli się, mówiąc kolokwialnie, podlizać Śląskowi, po czym Ministerstwo zlikwidowano. To są miliony złotych wyrzucone w błoto - zaznaczył Piotr Gliński.

Znaczną część wystąpienia były wicepremier poświęcił też kwestii polskiej soft power i świadomości historycznej na świecie. Przytoczył wyniki badań, z których wynika, że w Niemczech grupa osób uważających swój naród za winny II wojny światowej jest niemal tak samo duża, jak ta uznająca Niemców za ofiary. Jeszcze bardziej alarmujące dane dotyczą Stanów Zjednoczonych.

- Na dużych uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych gdzie jedna czwarta studentów na pytanie, czy ktoś z was wie, kto to był Adolf Hitler, podnosi rękę. Taki jest poziom świadomości na świecie - powiedział Piotr Gliński, argumentując, że bez instytucji budujących polską narrację historyczną Polska będzie przegrywać walkę o prawdę.
Piotr Gliński w Krośnie bez hamulców. Co powiedział o Tusku, Nawrockim i przyszłości PiS?
Były minister podkreślił, że za rządów PiS zbudowano szereg instytucji mających wzmacniać polską pozycję w tym obszarze, w tym Instytut Pileckiego, który jako jedno z pierwszych działań przetłumaczył na języki konferencyjne zeznania polskich ofiar wojny - nigdy wcześniej nieudostępnione w obiegu międzynarodowym. Zdaniem Piotra Glińskiego obecna władza systematycznie niszczy te instytucje.

Piotr Gliński odniósł się też bezpośrednio do cen paliw, które - jak podkreślał - są odczuwalne dla każdego Polaka. Były wicepremier zestawił obecne ceny na stacjach z obietnicami składanymi przez koalicję rządzącą przed wyborami. Dodał, że rachunki za elektryczność i gaz osiągają poziomy, które określił jako "nierealne", a planowane przez Unię Europejską regulacje ETS2 mogą te koszty jeszcze podwoić. Zarzucił obecnej władzy, że nie jest w stanie wprowadzić nawet podstawowych tarcz ochronnych, podczas gdy rząd PiS w czasie pandemii i po wybuchu wojny na Ukrainie reagował - jak przekonywał - niemal natychmiast.

Były wicepremier mówił również o bankructwie europejskiej polityki bezpieczeństwa, opartej - jak przekonywał - na tanim gazie z Rosji i jednoczesnym antagonizowaniu Stanów Zjednoczonych. Ocenił, że Europa nie byłaby w stanie samodzielnie obronić się przed agresją Rosji.

Jeden z uczestników spotkania zapytał wprost o możliwość przesilenia politycznego jeszcze w obecnej kadencji Sejmu, zwracając uwagę, że opozycja potrzebowałaby poparcia posłów z innych klubów. Piotr Gliński ochłodził te nadzieje. Przyznał, że nie obserwuje w parlamencie gotowości do zmiany frontu, a posłowie koalicji rządowej pozostają pod kontrolą dzięki mechanizmom nacisku ze strony służb.

- Jakie to są haki na pana Kamysza czy na pana Hołownię? Kto by pomyślał, że można wysłać służby do Otwocka, aby badać pismo grafologiczne marszałka? - mówił Piotr Gliński, sugerując, że służby dysponują materiałami kompromitującymi polityków koalicji.

Jednocześnie podkreślał, że PiS przetrwał najtrudniejszy okres po przegranej w 2023 roku. Partia się nie rozpadła, odniosła sukces w wyborach prezydenckich i systematycznie pracuje nad programem na kolejne wybory. Piotr Gliński poinformował, że w Łomży odbyła się ósma z kolei konwencja programowa - poświęcona infrastrukturze transportowej - a kolejne obejmą naukę oraz gospodarkę i finanse.

Na spotkaniu pojawił się też głos przedstawiciela prywatnego muzeum, który ostrzegał przed nowelizacją ustawy muzealnej. Jego zdaniem nowe przepisy mogą doprowadzić do faktycznego przejęcia zbiorów prywatnych muzealników przez instytucje państwowe pod pozorem kontroli. Piotr Gliński przyjął te obawy, prosząc o przesłanie szczegółowych uwag do dalszego procedowania w strukturach partii.

Piotr Gliński nie ukrywał, że postrzega obecną sytuację polityczną w Polsce jako głęboki kryzys demokracji, ale wyrażał przekonanie, że systematyczna praca i kontakt z wyborcami pozwolą PiS odzyskać władzę.

Komentarze

heppy
jeszcze trochę nierządu tuska i będzie rzeczywistość białoruska
Odpowiedz
obserwator
Piaskowe dziadki. Bałamucenie ludu.
Odpowiedz
Grilowa
bicie piany wśród swoich zwolenników. Nie szkoda wam czasu?
Odpowiedz
nick
przykro się tego słucha . Polak Polakowi wilkiem .
Odpowiedz
Rumcajs
Panowie a co tam z Polska Fundacja Narodowa? Jakieś rozkicenie?
Odpowiedz
apis
aby uzyskać efekt, że "sala pękała w szwach" wystarczy jak na tym spotkaniu wynająć malutką salkę... Prelegenci też nie byli wybitni, ani zasłużeni.
Odpowiedz
Gargamel
Narzeka bo nie może już rozdawać ze środków ministerstwa prezentów przed wyborami miedzy innymi dla KGW.
Odpowiedz
Ala
Ja bym zmienił tytoń, bo ten jak widać szkodzi................
Odpowiedz
teodor
Pamiętamy jak rządził poprzedni rząd. Uważam, że obecna władza o wiele lepiej rządzi niż poprzednia.
Odpowiedz
Tom
Ło ło ło ale ludu?! Eks minister mówił o fortepianie? Nawiazywał do uciekinierów do Budapesztu?
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.