Organizatorami sympozjum były Szkoła Podstawowa w Dukli oraz Zespół Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Iwonicz-Zdroju. Pomysłodawczyniami i prowadzącymi wydarzenie były nauczycielki ze szkoły podstawowej - Józefa Winnicka-Sawczuk i Paulina Domaradzka, które od ośmiu lat rozwijają tę inicjatywę, poszerzając z każdą edycją jej zasięg i tematykę. Uczniowie "Gastronomika" przygotowali poczęstunek dla uczestników sympozjum, prezentując jednocześnie swoje umiejętności zawodowe zdobywane w szkole, w której funkcjonuje klasa integracyjna z uczniami ze spektrum autyzmu.
Józefa Winnicka-Sawczuk, współorganizatorka i pomysłodawczyni Dukielskich Dni Świadomości Autyzmu, przypomniała, że pierwsza edycja sympozjum miała znacznie skromniejszy charakter, jednak z roku na rok wydarzenie zyskiwało na znaczeniu. Podkreśliła, jak ważne jest przeciwdziałanie krzywdzącym stereotypom na temat autyzmu.
- Autyzm to nie choroba i trzeba to wyraźnie zaznaczyć. Ludzie wciąż błędnie postrzegają go jako deficyt, a nierzadko wręcz mylą z chorobą umysłową. To nieprawda - mówiła Józefa Winnicka-Sawczuk. Organizatorka tłumaczyła również, na czym polega istota trudności osób ze spektrum. - Osoba w spektrum autyzmu w inny sposób odbiera świat i przekazuje informacje zwrotne. To człowiek, który ma prawo być sobą, a naszym zadaniem jest pomóc mu w zrozumieniu otoczenia - dodała.

- Często dochodzi do wykluczenia i stygmatyzacji. Brzmi to drastycznie, ale takie są fakty, a to właśnie na nich najlepiej opierać się przy organizacji tego wydarzenia - zaznaczała.
Wskazała jednocześnie, że problem autyzmu dotyka nie tylko samych dzieci, ale całego ich otoczenia. - Zarówno nauczyciel, jak i dziecko, jak i rodzic potrafi się wypalić. Dochodzi do depresji, to jest szerokie spektrum problemów międzyludzkich i my tutaj wszyscy gromadzimy się po to, żeby razem wychodzić naprzeciw problemom i wspólnie odnajdywać wyjścia z tych sytuacji - podkreśliła Józefa Winnicka-Sawczuk.
Jak wyjaśniła, tegoroczna edycja różniła się od poprzednich rozszerzeniem tematyki o kształcenie ponadpodstawowe i wejście na rynek pracy. - W poprzednich edycjach koncentrowaliśmy się na uczniach ze szkoły podstawowej, na ich pracy, na ich przystosowaniu do życia w szkole, w środowisku. Natomiast teraz już idziemy dalej, bo dzieci rosną. Dzieci muszą iść do szkoły średniej, dzieci potem, jako dorosłe, muszą podejmować jakąś pracę, nie można ich izolować, a często tak bywa - mówiła Józefa Winnicka-Sawczuk.
Podkreśliła również wyjątkowy charakter współpracy z "Gastronomikiem". - To jest wyjątkowa szkoła. Tam każde dziecko odnosi sukces. Chwalę tę szkołę, bo po prostu widziałam efekty - powiedziała.
Dyrektorem "Gastronomika", który aktywnie wspiera edukację osób ze spektrum, jest Jan Barsznica. Podkreślił on, że szkoła, którą kieruje, od wielu lat kształci uczniów z autyzmem, a ich liczba stale rośnie.
- Szkoła, którą kieruję, kształci osoby z autyzmem już od kilkunastu lat. Początkowo to były pojedyncze osoby, teraz jest ich więcej. Zdarza się, że w jednej klasie jest kilku uczniów z autyzmem. Każdy ma swoje predyspozycje, swoje indywidualne potrzeby - mówił dyrektor Jan Barsznica.
Zwrócił uwagę na kluczowe wyzwanie, jakim jest przygotowanie absolwentów ze spektrum do funkcjonowania zawodowego. - Musimy się zastanowić, jak pokierować kształceniem zawodowym, jak określić cele, jak wesprzeć współpracę z rodzicami, żeby docelowo nasz absolwent znalazł możliwość zatrudnienia i funkcjonowania na rynku pracy, który też jest ciągle zmieniany przez czynniki od nas zupełnie niezależne - podkreślił.

Wskazał także, że fundamentem sukcesów szkoły są jej nauczyciele. - Jestem mocny siłą moich nauczycieli. To nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele, którzy cały czas wspierają swoich podopiecznych. Dziękuję za zaangażowanie nauczycieli, którzy znajdują czas, nie tylko w godzinach swojej pracy, na dodatkowe zajęcia i wspieranie uczniów - powiedział dyrektor.
Starosta krośnieński Jan Pelczar, którego urząd finansowo wspiera organizację sympozjum, wskazał na konieczność systemowego wsparcia rodzin dzieci ze spektrum autyzmu. Zwrócił uwagę, że wielu rodziców dowiaduje się o diagnozie swojego dziecka dopiero na etapie edukacji.
- Niejednokrotnie rodzice dowiadują się o spektrum u swojego dziecka dopiero na etapie przedszkola lub szkoły. W warunkach domowych, gdy dziecko jest małe, wyzwania bywają mniej zauważalne, a problemy zaczynają narastać później - mówił starosta Jan Pelczar. Podkreślił też, że dzieci ze spektrum autyzmu potrzebują w szkole szczególnej uwagi.
- Rodzice oczekują wsparcia od nauczycieli. Znam mnóstwo sytuacji, w których takie dziecko czuje się w szkole nieakceptowane lub pomijane. Wymaga ono więcej opieki i zainteresowania, dlatego musimy wspierać w tym procesie w szczególności rodziców - dodał starosta.

- Nasza szkoła jako największa na terenie gminy Dukla posiada dzieci z różnymi deficytami. Większość z nich to niestety dzieci ze spektrum autyzmu, które wymagają dużego nakładu pracy i pomocy wielu specjalistów, przede wszystkim specjalistycznej wiedzy - mówił dyrektor Jerzy Pęcak. Zaznaczył, że sympozjum tego typu stanowi nieocenione źródło wiedzy praktycznej.
Nasza szkoła, jako największa na terenie gminy Dukla, kształci uczniów z różnymi potrzebami edukacyjnymi. Znaczna część z nich to dzieci ze spektrum autyzmu, co wymaga pomocy specjalistów i ogromnej wiedzy. Spotkania takie jak dzisiejsze utwierdzają mnie w przekonaniu o ich niezbędności. Dzięki nim uczymy się właściwie reagować w sytuacjach, które dla osób bez przeszkolenia bywają po prostu trudne - zaznaczył dyrektor.
Część merytoryczną poprzedziła projekcja filmu dokumentującego wielomiesięczne przygotowania do sympozjum oraz warsztaty sensoryczne zrealizowane w Dukli i Iwonicz-Zdroju. Autorką materiału była Lidia Jakieła, nauczyciel-bibliotekarz z Gastronimika.

Wydarzenie zwieńczyło otwarte forum dyskusyjne oraz przerywnik artystyczny, dający uczestnikom chwilę muzycznego wytchnienia.
Organizację VIII Dukielskich Dni Świadomości Autyzmu wsparły Starostwo Powiatowe w Krośnie, Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, Gmina Dukla oraz Ośrodek Kultury w Dukli. Zgodnie z tegorocznym przesłaniem organizatorów, spotkanie miało udowodnić, że neuroróżnorodność nie jest barierą, lecz unikalnym językiem, którego można się nauczyć, a hasło "Dotknąć autyzmu" powinno stać się codzienną praktyką empatii.

Komentarze
Dodaj komentarz