Wezwała policjantów na interwencję domową mówiąc, że jest ofiarą przemocy domowej.
W nocy z 29 na 30 marca około 4:00 rano policjanci zostali wezwani na interwencję domową, gdzie kobieta miała paść ofiarą przemocy domowej. 41-latka przejętym głosem mówiła, że pobił ją partner, z którym mieszka, że czuje się zagrożona i prosi o pomoc. Do zdarzenia miało dojść przy ul. Kochanowskiego w Tarnobrzegu w jednym z mieszkań.

Po przybyciu na miejsce okazało się, że wezwanie jest bezpodstawne gdyż kobieta jest cała i zdrowa, nic jej się nie stało. Policjanci w mieszkaniu zastali oprócz kobiety jeszcze czterech mężczyzn, a mniemany sprawca, który miał ją pobić spał. Jak się okazało wszyscy byli pod wpływem alkoholu.

Kobieta przyznała, że nikt jej nie pobił a policjantów wezwała dla zabawy. 41-latka za swoje nieodpowiedzialne zachowanie będzie odpowiadać przed sądem.


Czytaj również