Mieszkaniec gminy Baranów Sandomierski chciał podpalić drewnianą stodołę. Motywem działania sprawcy były rodzinne nieporozumienia z przeszłości.
W sobotę (10 kwietnia) policjanci zostali powiadomieni o podpaleniu stodoły w gminie Baranów Sandomierski przez sąsiadów gdzie znajdował się budynek, gdyż właściciele byli nieobecni.

Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy okazało się, że ogień podłożony został w szopie, która bezpośrednio przylega do budynku stodoły, a podpalacz uciekł z miejsca zdarzenia. Na szczęście nie doszło do pożaru, ponieważ płomień samoczynnie się wygasił.

Mężczyzna jednak miał pecha gdyż nagrał go prywatny monitoring. Policjanci szybko ustalili tożsamość podpalacza. 42-latek został zatrzymany, postawione zostały mu zarzuty, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Czytaj również