Pobił żonę i znęcał się nad rodziną, a na policjantów czekał z maczetą i toporkiem.
We wtorek (20 marca) 39-letni mieszkaniec jednej z miejscowości powiatu leskiego, od godz. 4 rano awanturował się w domu, nie dając spać żonie i czwórce dzieci. Kobietę, która próbowała go uspokajać, dotkliwie pobił. Rodzinie udało się uciec do sąsiada, skąd zadzwonili po pomoc na Policję.

Policyjny patrol, w klatce schodowej domu, natknął się na 39-letniego pijanego mężczyznę. Czekał na policjantów z maczetą i metalowym toporkiem w dłoniach. Mimo oporu, został obezwładniony i przewieziony do aresztu. Za pobicie żony i znęcanie się nad rodziną odpowie przed sądem.

Czytaj również