Zerwane dachy, powalone drzewa i wielokrotne podtopienia to nie wszystko z czym wczoraj musieli walczyć strażacy.
Wczoraj po burzy przechodzącej przez Tarnobrzeg około godziny 17, strażacy mieli pełne ręce roboty. SKKM w Tarnobrzegu otrzymało wiele zgłoszeń o podtopieniach piwnic, budynków mieszkalnych, sklepów oraz powalonych drzew i zerwanych dachów. Na miejsce niezwłocznie zostały skierowane zastępy z JRG Tarnobrzeg oraz OSP będących w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Podtopienia nie były wielkie, ale uniemożliwiały dojście do obiektów.



Działania podczas naprawiania dachów na budynkach mieszkalnych są długo trwałe i niebezpieczne ponieważ trzeba zabezpieczyć odpowiednio dach, nie zawsze to się udaje z zwykłej drabiny i trzeba wezwać specjalny samochód. Tym razem strażacy działali na ulicy Alfreda Freyera na osiedlu Dzików.

Więcej zdjęć w galerii poniżej

Czytaj również