Służby interweniowały wczoraj wieczorem w Płazówce, w związku ze zgłoszeniem 37-latka. Mężczyzna twierdził, że zepsuł mu się zamek w drzwiach, nie może wyjść z domu i źle się czuje. Jak się okazało, zgłaszający nie potrzebował pomocy medycznej.
Wczoraj około 21.15 dyżurny kolbuszowskiej jednostki odebrał telefoniczne zgłoszenie od dyspozytora numeru alarmowego, który przekazał informacje od mieszkańca Płazówki, gmina Dzikowiec. Mężczyzna prosił o przyjazd służb ratunkowych, twierdząc że jest uwięziony we własnym domu i źle się czuje.

Na miejsce pojechali kolbuszowscy policjanci. Przed domem przybywał 37-latek oraz załoga pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Zgłaszający poinformował policjantów, że wyszedł przez okno parterowego budynku o własnych siłach. Wyjaśnił również, że zepsuł mu się zamek od drzwi wejściowych i nie mógł wyjść na zewnątrz. Twierdził także, że podczas próby otwarcia drzwi poczuł się słabo więc powiadomił służby ratunkowe.

Ratownicy medyczni po zbadaniu 37-latka oświadczyli, że nie wymaga on hospitalizacji. Wyczuli natomiast od zgłaszającego alkohol. Wykonane przez policjantów badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Kolbuszowscy policjanci wyjaśniają zasadność zgłoszonej interwencji. W tej sprawie prowadzone czynności wyjaśniające.

Policjanci przypominają, że zgodnie z art. 66§1Ustawy z dnia 20 maja 1971r - Kodeks wykroczeń ( Dz.U. z 2015r. poz.1094 z późń.zm): „Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 zł.

§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych”.

Czytaj również