Młodzieniec chciał zażartować, jednak nie spodziewał się takich konsekwencji.
W piątkowe południe (8.09) operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego poinformował Policję o zgłoszeniu, jakie dostał na numer 112, że w jednej z rzeszowskich szkół jest bomba.

Policyjne patrole udały się do szkoły oraz pod adres właściciela numeru, który wyświetlił się operatorowi. Na podstawie numeru ustalono lokalizację, z jakiej dzwonił młody mężczyzna.

Zgłaszającym okazał się być 14-latek, który przyznał się do żartu. Nie spodziewał się jednak konsekwencji.

Za swoje postępowanie 14-latek odpowie przed sądem rodzinnym.

Czytaj również