Przez kilka godzin policjanci ze Stalowej Woli wspólnie ze strażakami ochotnikami poszukiwali zaginionej 70-letniej mieszkanki Zaklikowa. Kobieta oddaliła się z domu bez wiedzy rodziny.
Wczoraj rano około godz. 7.30 policjanci rozpoczęli poszukiwania 70-letniej kobiety, mieszkanki Zaklikowa. Jej zaginięcie zgłosiła rodzina. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kobieta w nocy bez wiedzy rodziny wyszła z domu. Policjanci ustalili, że 70-letnia kobieta cierpi na zaniki pamięci. Ponadto funkcjonariusze ustalili jej rysopis i prawdopodobny ubiór i przystąpili do poszukiwań.

W akcji brało udział 17 policjantów, przewodnik z psem służbowym oraz strażacy ochotnicy z Zaklikowa. Policjanci przeczesywali kompleks leśny w pobliżu Zaklikowa, sprawdzali drogi i leśne polany, a także przystanki autobusowe. Policjanci rozmawiali również z grzybiarzami, jednak nikt nie widział zaginionej kobiety.

Około godz. 10 z oficerem dyżurnym stalowowolskiej komendy kontakt nawiązał mężczyzna, który będąc na grzybobraniu w pobliżu Zaklikowa zauważył straszą kobietę, ubraną w szlafrok i dziwnie się zachowującą. Mężczyzna podał miejsce, gdzie się znajduje. Natychmiast udali się tam policjanci. Okazało się, że to zaginiona 70-letnia kobieta. Była przemoczona i zmarznięta. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które przewiozło seniorkę do szpitala.

Czytaj również