Trwa poszukiwanie przyczyn i okoliczności pożaru, do którego doszło dziś w nocy w Weryni. 42-letni mężczyzna z poważnymi poparzeniami trafił do szpitala. Jego żona wraz z dziećmi wyskoczyli przez okno i schronili się u sąsiadów.
Do pożaru doszło dziś około godz. 1.30 w Weryni, gmina Kolbuszowa. Jak ustalili policjanci, 42-latek w nocy zauważył ogień w swoim domu. Polecił żonie i dzieciom wyskoczyć przez okno, a sam pobiegł po pomoc do sąsiadów, którzy powiadomili straż pożarną. Na miejsce przyjechali strażacy, policja i karetki pogotowia.

42-letni mężczyzna z rozległymi poparzeniami został przetransportowany do specjalistycznego szpitala. Do szpitala przewieziono również jego 40-letnią żonę. Kobieta doznała urazu nogi, pozostaje nadal pod opieką lekarzy.

Policjanci radiowozem zawieźli do szpitala 11 i 14-latka. Na szczęście doznali oni niegroźnych obrażeń. Dzieci znajdują się pod opieką rodziny.

Funkcjonariusze będą wyjaśniać przyczyny i okoliczności pożaru.

Policjanci przypominają i apelują o ostrożność. Jak co roku zbliżający się sezon zimowy (grzewczy) powoduje zwiększenie się zagrożenia pożarowego w budynkach mieszkalnych. Najczęstszą przyczyną tego typu pożarów mogą być nieprawidłowo eksploatowane lub niesprawne urządzenia grzewcze - piecyki elektryczne, piece gazowe, kuchenki, nieszczelne kominy oraz pozostawianie tego typu urządzeń bez nadzoru. Zagrożenie pożarowe stwarza nieostrożność osób dorosłych w trakcie palenia tytoniu lub pozostawienie niedopałków w pobliżu materiałów łatwopalnych.

Apelujemy, aby zwiększyć czujność i zadbać o dobrą wentylację w pomieszczeniach mieszkalnych. W okresie sezonu grzewczego zwiększa się też liczba zatruć tlenkiem węgla. Pamiętajmy, że jest on bezbarwny i bezwonny.

Czytaj również