Zarzuty wycinki i kradzieży drewna w Wilczej Woli usłyszało dwoje mieszkańców gminy Dzikowiec. Jak ustalili policjanci za sprzedane drewno, kupili alkohol. Na gorącym uczynku zauważył ich jeden z pokrzywdzonych, który powiadomił Policję.
O kradzieży drewna policję powiadomił w piątek rano jeden z pokrzywdzonych. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że zauważył dwóch mężczyzn i kobietę wycinających drzewo z jego działki leśnej w Wilczej Woli. Sprawcy na widok właściciela odjechali pośpiesznie samochodem, a pokrzywdzony niezwłocznie powiadomił policjantów.

W trakcie wykonywanych czynności funkcjonariusze ustalili, że troje mieszkańców gminy Dzikowiec wycięli i ukradli drzewa z kilku działek prywatnych i lasu państwowego. Wartość skradzionego drewna wstępnie oszacowano na około 1000 zł. Funkcjonariusze ustalili dane sprawców kradzieży, a następnie zatrzymali 39-letniego mieszkańca gminy Dzikowiec. W trakcie dalszych czynności przeszukali i zabezpieczyli część skradzionego drewna na posesji 50-letniej kobiety. Jak ustalili policjanci, pozostałą część skradzionego drewna sprawcy sprzedali, a za otrzymane pieniądze kupili alkohol.

39-latek i 50-letnia kobieta usłyszeli zarzuty wycinki i kradzieży drewna. W sprawie trwają dalsze czynności.

Czytaj również