Jak oceniasz system opieki zdrowotnej w Polsce?
Do tragicznych wydarzeń doszło na przełomie listopada i grudnia 2017 roku. 32-letnia pacjentka przeszła w jasielskim szpitalu zabieg usunięcia pęcherzyka żółciowego metodą klasyczną (laparotomia). Po operacji jej stan zdrowia zaczął się pogarszać - wyniki badań wskazywały na wysoki poziom parametrów stanu zapalnego oraz narastającą ilość płynu w jamie otrzewnej.
Pomimo tych niepokojących objawów oraz zgłaszanych przez kobietę dolegliwości, lekarz prowadzący podjął decyzję o wypisaniu jej do domu. Według ustaleń prokuratury istniały wówczas wyraźne wskazania do dalszej hospitalizacji i wdrożenia pogłębionej diagnostyki. 32-latka zmarła w miejscu zamieszkania.
Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadziła wieloletnie postępowanie w tej sprawie. - Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, opinie biegłych i analiza dokumentacji medycznej doprowadziły do wniosku, że lekarz popełnił czyn z art. 160 § 2 i 3 k.k. - informuje prokurator Dorota Sokołowska - Mach, Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.
Śledczy ustalili, że lekarz - mając pełen dostęp do wyników badań i informacje o pogarszającym się stanie pacjentki - nie dochował należytej staranności wymaganej od osoby wykonującej zawód medyczny. Przedwczesne wypisanie ze szpitala uniemożliwiło wdrożenie adekwatnego leczenia.
Sąd Rejonowy w Jaśle podzielił stanowisko prokuratury i uznał oskarżonego winnym czynu z art. 160 § 2 i 3 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego narażenia osoby, wobec której sprawca ma obowiązek opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Wymierzona kara obejmuje 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na rok próby, grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 100 złotych oraz obowiązek pokrycia kosztów sądowych.
Wyrok nie jest prawomocny.
Komentarze
Dodaj komentarz