Strażacy, policja, ratownicy medyczni i pogotowie gazowe pojawili się w nocy z wtorku na środę przy jednym z domów w Bóbrce w gminie Chorkówka. Krótko po północy w budynku pojawił się nieprzyjemny zapach, po którym mieszkanka poczuła się źle i wyszła na zewnątrz. Zaniepokojona wezwała pomoc.
Zanim na miejsce dotarli strażacy, dolegliwości kobiety ustąpiły. Nie potrzebowała już pomocy medycznej, a jej syn, który również przebywał w domu, nie zgłaszał żadnych objawów. Mimo to ratownicy postanowili dokładnie sprawdzić, co dzieje się w budynku.
Najpierw padło podejrzenie o tlenek węgla, czyli czad - cichego zabójcę, który co roku zbiera w polskich domach śmiertelne żniwo. Strażacy zbadali pomieszczenia miernikiem wielogazowym, jednak urządzenie nie wykazało jego obecności. Dom przewietrzono, a ratownicy przebadali kobietę. Na szczęście nic jej nie dolegało.
Kolejnym tropem była instalacja gazowa. Tę sprawdzili pracownicy pogotowia gazowego - również bez rezultatu. Nieszczelności nie wykryto.
Rozwiązanie okazało się znacznie bardziej prozaiczne. - W wyniku dalszych działań ustalono, że nieprzyjemny zapach pojawia się momentami w łazience i pochodził z nieszczelnej instalacji kanalizacyjnej - informuje bryg. inż. Dariusz Gruszka z PSP w Krośnie.
Strażacy przepłukali instalację wodą - zarówno w budynku, jak i na posesji. Po tych czynnościach i ponownym przewietrzeniu zapach zniknął.
Na miejscu działali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krośnie oraz druhowie z OSP Szczepańcowa i OSP Bóbrka. Skierowano tam również patrol policji, Zespół Ratownictwa Medycznego i Pogotowie Gazowe.
Komentarze
Dodaj komentarz