Policjanci ostrzegają! 7 prób wyłudzenia pieniędzy metodą " na wnuczka "
Dyżurny mieleckiej komendy od rana odebrał już siedem zgłoszeń dotyczących usiłowania oszustwa „na wnuczka”. Według relacji zawiadamiających, oszuści posługiwali się znanym, sprawdzonym scenariuszem. Na telefon stacjonarny dzwoniła roztrzęsiona osoba mówiąc, że wnuczka, wnuk osoby do której dzwonią, mieli poważny wypadek i że mogą uniknąć odpowiedzialności, jeśli uzyskają szybką pomoc finansową. Dotychczas oszustom nie udało się nikogo naciągnąć, niewykluczone jednak, że próby będą się powtarzać. Zachowajmy ostrożność.

Metoda „na wnuczka”- główne cechy:

* Przestępcy posługują się różnymi „legendami” i metodami mającymi uwiarygodnić ich, jako członków rodziny osób pokrzywdzonych.
* Oszuści często posługują się książkami telefonicznymi, z których wybierają osoby o imionach często występujących u osób starszych. Następnie dzwonią na wybrany
numer telefonu.
* W niektórych przypadkach sprawcy typując swoje potencjalne ofiary, ustawiają się bezpośrednio za ofiarą w kolejce w urzędach i udając interesantów wychwytują
potrzebne im dane osobowe.
* Sprawcy wykorzystują wszelkiego rodzaju zabiegi socjotechniczne, które pomagają im zdobyć zaufanie swoich potencjalnych ofiar, aby następnie osiągnąć korzyści
majątkowe. Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby oszukiwana osoba uwierzyła, że rozmawia z kimś ze swojej rodziny i sama wymieniła jego imię oraz inne dane,
pozwalające przestępcom wiarygodnie pokierować dalszą rozmową.

Oto przykłady "legend":

„na wypadek” – oszust informuje, że spowodował wypadek samochodowy i pilnie potrzebuje pieniędzy na zapłacenie pieniędzy ofierze wypadku, aby uniknąć wezwania policji i rozprawy sądowej,
„na zwrot długu znajomemu” – oszust informuje, że zaciągnął u znajomego pożyczkę i w związku z nieszczęśliwym zdarzeniem tamtej osoby musi szybko zwrócić dług. Następnie po odbiór pieniędzy od oszukiwanej osoby przychodzi rzekomy znajomy, który potwierdza swoją ciężką sytuację finansową,
„na zakup nieruchomości lub ruchomości” – oszust informuje, że jest w trakcie dokonywania bardzo korzystnej transakcji np. u notariusza i pilnie potrzebuje brakującej kwoty na jej sfinalizowanie,
„na maklera, inwestycje giełdowe” – oszust mówi, że znajduje się w biurze maklerskim i pilnie potrzebuje pieniędzy na inwestycję giełdową, bo inaczej straci dużą sumę pieniędzy. Po odbiór gotówki wysyła kogoś podającego się za „maklera giełdowego”,
„na porwanie” – rolę oszustki pełni kobieta podająca się za córkę lub wnuczkę informując, że została porwana i musi zapłacić okup.

Zdarza się, że oszust nie wskazuje żadnego celu, na który potrzebuje pieniędzy, lecz niemal zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim i osobistym zwrocie gotówki.

Aby ustrzec się przed tego typu oszustwem w sytuacjach wymagających natychmiastowego podjęcia decyzji finansowych należy zastanowić się przez chwilę, czy to na pewno ktoś z rodziny potrzebuje pomocy? Jeden telefon do prawdziwego krewnego rozwieje wszelkie wątpliwości i pozwoli nam uniknąć bardzo poważnej straty. Pamiętajmy również, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić policję. Rozmawiajmy także ze starszymi członkami rodziny o tego rodzaju oszustwach. Ostrzegajmy i mówmy, co należy robić w takich sytuacjach.

Czytaj również