Od 17 września kierowcy muszą jeszcze bardziej mieć się na baczności. Wchodzi w życie zapowiadana druga część zmian dotycząca wysokości grzywien oraz ilości punktów karnych za wykroczenia.
Zmiany, które wejdą w życie już w najbliższą sobotę (17 września), są dość drastyczne i kierowcy muszą zwrócić szczególną uwagę, by szybko nie złapać 24 punktów oraz aby nie zapłacić słono za popełnione wykroczenia.

Przypomina o nich nadkomisarz Krzysztof Belczyk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.

Kierowca nie będzie mógł już "zbić" sobie punktów karnych. Teraz mógł to zrobić dwa razy w roku po sześć punktów, nie częściej niż co sześć miesięcy. Od 17 września tej możliwości już nie będzie. Kierowcę, który przekroczy magiczne 24 punkty, czeka egzamin teoretyczny i praktyczny, czyli tak, jakby ubiegał się po raz pierwszy o prawo jazdy.

- Jednak, żeby do niego podejść, będzie musiał uczestniczyć obowiązkowo w kursie trwającym łącznie 28 godziny w ciągu czterech dni. Będzie na nim poruszana między innymi tematyka skutków wypadków, kierowania w stanie nietrzeźwości. Oczywiście kurs będzie płatny - tłumaczy nadkomisarz Krzysztof Belczyk.

nadkomisarz Krzysztof Belczyk
nadkomisarz Krzysztof Belczyk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie

Do tej pory punkty karne, które kierujący otrzymał wraz z mandatem za wykroczenie drogowe, były na koncie 12 miesięcy. Od 17 września zmieni się to drastycznie, gdyż będą one 24 miesiące i co bardzo ważne, nie będą liczone od daty popełnionego wykroczenia, ale od dnia zapłacenia mandatu.
Przykładowo jeśli mandat zapłacimy zamiast w ciągu ustawowych siedmiu dni, na przykład za pół roku, to punkty będą się liczyły od momentu zapłacenia.

Szef krośnieńskiej drogówki przypomina, że obecnie policjant mógł nałożyć maksymalnie 10 punktów karnych za jedno wykroczenie. Teraz, za niektóre wykroczenia, mające znaczny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym będzie można dostać aż 15 punktów za jedno wykroczenie. Limit 24 punktów będzie można bardzo szybko wykorzystać. Wystarczą dwa poważniejsze wykroczenia i kierowca straci prawo jazdy.

Wśród wykroczeń, za które będzie można otrzymać 15 punktów znalazły się:
  • spowodowanie wypadku,

  • kierowanie w stanie nietrzeźwości, po użyciu alkoholu, środka działającego podobnie do alkoholu,

  • niezatrzymanie się do kontroli drogowej,

  • wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i przejazdach kolejowych,

  • omijanie pojazdu, kory zatrzymał się przed przejściem dla pieszych w celu ustąpienia pierwszeństwa,

  • nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu dla pieszych,

  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu skręcając w drogę poprzeczną,

  • przekroczenie prędkości o więcej niż 70 km/h,

  • niestosowanie się do sygnałów świetlnych,

  • niestosowanie się do zakazu wyprzedzania,

  • naruszenie zakazu objeżdżania zapór, półzapór.

Zmiany dotyczą również wszystkich przekroczeń prędkości, czego do tej pory nie było:
  • za przekroczenie prędkości do 10 km/h będzie przypisany 1 punkt,

  • 11-15 km/ - 2 pkt,

  • 16-20 km/h - 3 pkt,

  • 21-25 km/h - 4 pkt,

  • 26-30 km/h - 5 pkt,

  • 31-40 km/h - 9 pkt,

  • 41-50 km/h - 11 pkt,

  • 51-60 km/h - 13 pkt,

  • 61-70 km/h - 14 pkt,

  • powyżej 70 km/h - 15 pkt.

Złe wieści również dla tzw. kierowców recydywistów. Za wykroczenia, które mają znaczny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym (wymienione wcześniej), kierowca, który dopuści się takiego wykroczenia po 17 września dwukrotnie w ciągu dwóch lat, to drugie popełnienie tego samego wykroczenia, będzie skutkowało podwojeniem wysokości mandatu karnego. Przykładowo wyprzedzanie na przejściu dla pieszych będzie kosztowało kierowcę recydywistę nie 1500 zł, a już 3000 zł.

Z policyjnych analiz wynika, ze nowy taryfikator mandatów, który wszedł w życie 1 stycznia br., spowodował, że kierowcy w ciągu dwóch pierwszych miesięcy wystraszyli się wysokich grzywien i jeździli znacznie bezpieczniej. Od wiosny sytuacja wróciła do stanu sprzed 1 stycznia 2022 roku, choć, jak zaznacza nadkom. Krzysztof Belczyk, biorąc pod uwagę lata wcześniejsze, to i tak stan bezpieczeństwa znacznie się poprawił.

- Jak na kierowców wpłyną zmiany, które nastąpią 17 września, zobaczymy. Miejmy nadzieję, że pozytywnie i stan bezpieczeństwa w dalszym ciągu będzie się poprawiał - dodał nadkomisarz Krzysztof Belczyk.