S19 Domaradz - Krosno (Iskrzynia). Umowa rozwiązana

S19 Domaradz - Krosno (Iskrzynia). Umowa rozwiązana
S19 Domaradz - Krosno na granicy Iskrzyni i Haczowa, 3 kwietnia 2026 r. fot. Andrzej Józefczyk

GDDKiA w Rzeszowie poinformowała o rozwiązaniu umowy na budowę S19 Domaradz - Krosno (Iskrzynia) z winy wykonawcy. Co dalej z budową tego odcinka?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie poinformowała dzisiaj (14 maja), że działania spółki Mostostal Warszawa prowadziły do zmian w projekcie drogi, które były niezgodne z decyzją środowiskową, a w konsekwencji do opóźnień w procesie projektowania i uzyskiwania decyzji administracyjnych.

- Firma nie zastosowała się do naszego wezwania do natychmiastowego podjęcia i prowadzenia prac. Podjęliśmy decyzję o rozwiązaniu umowy z winy wykonawcy - powiedziała Joanna Rarus, rzecznik prasowy GDDKiA w Rzeszowie.
s19 iskrzynia

Porzucenie placu budowy


2 kwietnia br. do GDDKiA wpłynęło oświadczenie spółki Mostostal Warszawa o odstąpieniu od umowy na realizację odcinka S19 Domaradz - Krosno. Wykonawca jako powód podał m.in. nieprzewidziane warunki gruntowe czy konieczność wydłużenia obiektów inżynierskich. Zarzucił także brak komunikacji z GDDKiA. Analiza wskazanych w oświadczeniu okoliczności faktycznych i podstaw prawnych wykazała, że jest ono bezskuteczne.

Wezwanie do pracy


10 kwietnia br. spółka Mostostal Warszawa została wezwana do natychmiastowego podjęcia i prowadzenia robót zgodnie z kontraktem, zapewnienia mobilizacji kadry oraz sprzętu na placu budowy odpowiednich do prawidłowego i terminowego wykonania robót oraz pozostałych zobowiązań wynikających z kontraktu, usunięcia skutków dotychczasowych naruszeń.
Joanna rarus tłumaczy, że Mostostal Warszawa nie zastosował się do wezwania oraz publicznie i otwarcie informował o braku zamiaru kontynuowania swoich zobowiązań kontraktowych.

- Mając to na uwadze, po upływie wyznaczonego terminu, odstąpiliśmy z winy wykonawcy od umowy na zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S19 Domaradz - Krosno. Nasze działania są zgodnie z kontraktem oraz przepisami prawa i mają na celu należyte zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa, czyli wszystkich podatników - mówi Joanna Rarus.
s19 iskrzynia

Zmiany projektowe wbrew decyzjom RDOŚ i GDDKiA


Zdaniem GDDKiA, wykonawca dążył do optymalizacji kosztów budowy i skrócił ekologiczne obiekty inżynierskie w sumie o ponad 500 m (w porównaniu do decyzji środowiskowej i Koncepcji programowej). Przyjęte przez wykonawcę rozwiązania doprowadziłyby też do wykonania bardzo głębokich wykopów (do ok. 30 m) oraz wprowadzania zmian odbiegających od zapisów decyzji środowiskowej.

- Sygnalizowaliśmy to wielokrotnie na etapie prac projektowych (przed złożeniem wniosku o wydanie decyzji ZRID), podczas Rad budowy oraz w trakcie weryfikacji projektu budowlanego i Raportu z ponownej oceny oddziaływania na środowisko. Mostostal Warszawa jednoznacznie stwierdził, że jest świadomy odpowiedzialności, jaka wiąże się ryzykiem ewentualnych skutków negatywnej oceny rozwiązań projektowych przedstawionych w projekcie architektoniczno-budowlanym, w zakresie w jakim rozwiązania projektowe nie spełniają wymagań zawartych w DŚU - wyjaśnia Joanna Rarus.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Rzeszowie uznał, że zaproponowane przez wykonawcę rozwiązania są niezgodne z decyzją środowiskową i wezwał go do wydłużenia niektórych obiektów ekologicznych tak, aby spełniały jej wymogi. Podnoszenie tej kwestii przez Mostostal Warszawa jako poważnej, nieprzewidzianej okoliczności, która nie leży po stronie wykonawcy, jest w związku z tym bezpodstawne.

Rzekomo odmienne warunki gruntowe


Przedłożone przez wykonawcę badania, które miały świadczyć o odmiennych warunkach gruntowych w terenie, nie pozwalały tego jednoznacznie ocenić. GDDKiA zarekomendowała przeprowadzenie badań na etapie robót w terenie, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić lub wykluczyć te odmienne warunki. Wykonawca twierdził jednak, że nie może prowadzić prac bez tzw. polecenia zmiany. Realizacja robót nie wymagała jednak takiego dokumentu, ponieważ zakres prac wynika z zatwierdzonego projektu budowlanego.
s19 iskrzynia

Narastające opóźnienia


Zdaniem GDDKiA, wykonawca przez cały czas pozostawał w opóźnieniu, systematycznie nie dotrzymywał terminów umownych oraz nie osiągał kamieni milowych, do których dobrowolnie zobowiązał się w umowie.
W kontraktowym terminie na złożenie wniosku o pozwolenie na budowę (tj. decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej - ZRID) wykonawca nie dysponował szeregiem kluczowych opracowań i uzgodnień, w tym m.in. zaakceptowaną mapą do celów projektowych, audytem BRD czy Raportem z ponownej oceny oddziaływania na środowisko. W konsekwencji wykonawca złożył kompletny wniosek o decyzję ZRID dopiero 13 marca 2024 r., czyli ponad pół roku (188 dni) po terminie wynikającym z umowy (7 września 2023 r.).

- Dalszy przebieg kontraktu potwierdza utrzymujące się opóźnienie. Wykonawca uzyskał pozwolenie na budowę (decyzję ZRID) dopiero 22 lipca 2025 r., co oznaczało ponad rok opóźnienia (471 dni). Równocześnie wykonawca nie osiągnął wymaganych kamieni milowych w określonych terminach. Według stanu na 14 maja 2026 r. opóźnienie w realizacji kamienia milowego II (15 proc. zaawansowania wartości kontraktu) wynosi 553 dni (18 miesięcy). Dla pełnego obrazu sytuacji warto dodać, że obecne zaawansowanie kontraktu, po blisko 10 miesiącach od wydania decyzji ZRID, jest na poziomie zaledwie 13 proc., przy upływie 96 proc. czasu na realizację. Całokształt okoliczności dowodzi, że opóźnienia miały charakter ciągły i narastający, a wykonawca nie był w stanie prowadzić prac zgodnie z harmonogramem, co w pełni uzasadnia decyzję GDDKiA o odstąpieniu od umowy - tłumaczy rzeczniczka GDDKiA w Rzeszowie.
s19 iskrzynia

Zerwanie kontraktu


W trakcie realizacji inwestycji GDDKiA pozostawała w stałym kontakcie z wykonawcą.

- W naszej opinii zerwanie kontraktu jest rozwiązaniem ostatecznym, po które można sięgnąć wyłącznie w sytuacji braku innych możliwości. Prowadziliśmy liczne rozmowy, analizy i działania mające na celu wyjaśnienie spornych kwestii oraz stworzenie warunków do dalszej realizacji robót. Podejmowaliśmy próby ratowania kontraktu, wykazując gotowość do współdziałania i procedowania uzasadnionych wniosków i roszczeń - informuje Joanna Rarus.

Co dalej?


Kolejnym krokiem GDDKiA będzie wykonanie robót zabezpieczających oraz inwentaryzacja placu budowy. Następnym etapem będzie przygotowanie i ogłoszenie nowego przetargu.

- Wyłoniony w nim wykonawca otrzyma od nas decyzję ZRID oraz projekt architektoniczno-budowlany, na bazie których przygotuje projekty wykonawcze i będzie mógł kontynuować roboty budowlane. Planujemy, że ogłoszenie przetargu nastąpi jeszcze w tym roku. Równolegle będziemy procedować wzajemne roszczenia z dotychczasowym wykonawcą - zaznacza Joanna Rarus.
Co dalej z S19 Domaradz - Iskrzynia?
Co dalej z S19 Domaradz - Iskrzynia?
Źródło: GDDKiA Rzeszów

Komentarze

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.