
Główny temat związany z badaniami kurhanu datowanego na XV-XIII wiek p.n.e. szczegółowo omawiali archeolodzy. Dr Wojciech Pasterkiewicz z Instytutu Archeologii URz przedstawił metodykę prac prowadzonych w latach 2024-2025 i ich efekty. W leśnym od wieków terenie odkryte zostało cmentarzysko ciałopalne i osobny duży obiekt kurhanowy z dwoma zidentyfikowanymi pochówkami, związane z tzw. kulturą pilińską, która przenikała na teren Dukielszczyzny z terenów obecnej Słowacji i Węgier.
- Dotąd mieliśmy tylko pojedyncze ślady i luźne znaleziska z tego okresu, natomiast przebadane cmentarzysko daje nam pojęcie o stosunkowo dużej trwałości tej kultury na północnym skłonie Beskidu Niskiego Wyniki badań wymagają jeszcze szeregu analiz i konfrontacji z ustaleniami naukowców z południowej strony Karpat, ale na pewno przesuwają naszą wiedzę o stałych mieszkańcach tego terenu o całe tysiąclecia. Tak duży obiekt świadczy o sporej trwałości osadnictwa z tego okresu podkreślił dr Pasterkiewicz.

Ciekawostką było przebadanie węgli znalezionych w cmentarzysku; pochodziły one z różnych gatunków drewna: bukowego, grabowego, modrzewiowego, jak również z nieoznaczonych gatunków lipy i klonu. Zaprezentowano też rekonstrukcję glinianej urny ze szczątków znalezionych w kurhanie.

- Mając do dyspozycji ponad osiem hektarów lasu na terenie skansenu, pracujemy nad formułą leśnego szlaku, na którym znalazłyby się zapomniane już urządzenia do ryzowania drewna, piętrzenia wody dla spławu, koliba drwali, elementy szkółki leśnej, jak również historyczny obiekt biura nadleśnictwa i zbudowania gospodarcze, dające spore możliwości ekspozycyjne Rozpoczęliśmy procedurę pozyskania niektórych obiektów kubaturowych, mam nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych lat uda się cały zamysł zrealizować przy wsparciu bieszczadzkich nadleśnictw - powiedział Marcin Krowiak, dyrektor MBL w Sanoku.
Zaprezentowane tematy wywołały dyskusję uczestników, która była finałem konferencji. Padła też propozycja wyeksponowania przebadanego kurhanu w formie stanowiska edukacyjnego.
Komentarze
Dodaj komentarz